poniedziałek, sierpień 19, 2019

DJ-ImageSlider

  • sl1.jpg
  • slajd2.jpg
  • slajd3.JPG
  • slajd4.JPG
  • slajd5.JPG
  • slajd6a.JPG

Lekcje muzyki i przyrody w stolicy

W Muzeum Fryderyka Chopina  w Pałacu Ostrogskich dzieci zobaczyły kolekcję chopinianów (pamiątek związanych z życiem i twórczością kompozytora), która liczy ponad 7500 obiektów i zawiera: rękopisy muzyczne, wydania dzieł kompozytora, jego korespondencję, ikonografię historyczną i współczesną,  drogocenne przedmioty osobiste, a także dokumenty związane z biografistyką mistrza. 

Dzięki zastosowaniu magnetycznej karty, której sensowność posiadania  od początku zwiedzania frapowała kilku uczniów, dzieci miały okazję posłuchać wybranych utworów „poety fortepianu”, a w  sali poświęconej okresowi związku Chopina z George Sand (pobyt w Nohant), usłyszeć mogły, wraz z wybieraną przez siebie muzyką - pogłos śpiewu ptaków i szumu liści.

Z przyrodą –przede wszystkim - dzieci „miały do czynienia” na  Warsaw Animals Days w Nadarzynie, gdzie  w słonowodnych zbiornikach Touch Pool pod okiem edukatorów mogły dotknąć morskich zwierząt, takich jak: rozgwiazdy, kraby pustelniki czy krewetki czyszczące. Na stoisku  Morskiej bazy badawczej podziwiały rostrum ryby piły, fiszbiny wieloryba, skorupę żółwia morskiego, szczęki rekinów, jaja rekinie, koralowce, muszle małży i ślimaków morskich oraz koniki morskie. 

W Ministerstwie  Motyli chętni uczniowie spotkali  się oko w oko z tropikalnymi motylami, które przyjaźnie zasiadały na dziecięcych dłoniach i głowach-rekordzistka miła ich na sobie 12, a pewien entomolog – z taką sympatią  opowiadał o modliszkach i wijach, że nawet „bojaźliwi” pozwolili sobie zwierzę na dłoni położyć. 

Była również okazja do przyjrzenia się zwierzętom egzotycznym (wielbłąd, węże, gekony, legwany) oraz pogłaskania kucyka, kozy lub królika. Sytuacji do zdobycia wiedzy z różnych dziedzin podczas wycieczki było wiele, a przecież „Wiedza jest najbardziej wartościowym towarem na świecie. Każde nowe odkrycie czyni nas bogatszymi.” /K. Vonnegut/

  

 

 

 

A.Z.Z.

fot. J. Ostaszewska