Polsko-Ukraińska Fundacja Współpracy "Pauci"

„Bliscy czy dalecy” w Polsce

W listopadzie doczekaliśmy się rewizyty naszych przyjaciół z Małej Biłozierki. Tym razem my gościliśmy ich „czym chata bogata”. Dumni z okolicy, w której mieszkamy- przez krótki czas ich pobytu- chcieliśmy pokazać jak najwięcej:

- artystyczne dokonania naszych uczniów,
- Zakład Podzespołów Indukcyjnych w Woźnikach Polfer S.A.,
- Park Krajobrazowy „Podlaski Przełom Bugu”
oraz Nadleśnictwo Sarnaki,
- stadninę w Janowie Podlaskim,
- Białowieżę,
- stolicę.

Za cel postawiliśmy sobie nauczenie naszych partnerów tańca, dzięki warsztatom integracyjnym z  Zespołem Pieśni i Tańca „Pasieka”, fragmentu wiersza lub piosenki w języku polskim oraz wspólne wykonanie prac plastycznych i przygotowanie słownika polsko-angielsko-ukraińskiego prezentującego istotne dla projektu słownictwo (natura, tradycja, sztuka ).

Wart dodać, że działanie zaistniało nie tylko dzięki szybkiej reakcji na ogłoszony przez Polsko-Ukraińską Fundację Współpracy „Pauci” oraz Fundację im. R. Schumanna konkurs w ramach Projektu „RAZEM polsko-ukraińska współpraca na przyszłość”, ale przede wszystkim dzięki odważnej, kreatywnej i cierpliwej piętnastce uczniów gimnazjum. Wielki dzięki należą się ich Rodzicom, którzy serdecznie i ochoczo podchodzili do naszych pomysłów, wnosili własne oraz służyli pomocą; gościli i opiekowali się Ukraińcami.
Słowa uznania należą się aktywnym przyjaciołom naszej szkoły: zespołowi „Pasieka” oraz wójtowi Jerzemu Garuckiemu, który monitorował postępy projektu i sam służył za przewodnika i kierowcę, gdy trzeba było naszych gości zapoznać z rolnictwem , sadownictwem i szkolnictwem w naszej gminie. Ze wspaniałą inicjatywą wyszła kierownik zakładu w Woźnikach  p.Janina Tobota, zapraszając nas do siebie i zaszczycając nas obecnością na podsumowaniu działania. Kolejny raz sukcesem okazała się współpraca z PK „Podlaski Przełom Bugu” oraz Nadleśnictwem Sarnaki, dzięki którym mogliśmy wstąpić na ścieżki przyrodnicze naszej okolicy.
Wszystkim, którzy byli z nami duszą i ciałem, serdecznie dziękujemy.

 

 

 

A.Z.Z.

BLISCY CZY DALECY?

Poszukiwanie wspólnego języka

między Platerowem a Małą Biłozierką na Ukrainie

„Abyś nie tylko dużo wiedział, ale umiał żyć”, brzmi motto naszego gimnazjum, więc zamiast nauczać języków obcych, geografii, historii i przyrody w klasach, zdecydowaliśmy się wywieźć naszą młodzież na kilka dni na „przysłowiowy koniec świata”, który końcem się nie okazał; wręcz przeciwnie…

 Wieś na Ukrainie w obwodzie Zaporoże ciągnąca się przez 18 kilometrów, zwana Małą Biłozierką , stała się początkiem nowej przyjaźni i lepszego spojrzenia na Wschód.

Nim jednak do tego doszło, musieliśmy spędzić ponad 30 godzin w busie z przyczepką pełną naszych bagaży, o którą na granicy i  w trasie przez szerokie stepy, musieliśmy walczyć, bo budziła zastrzeżenia miejscowych władz.

Po trudach podróży, które grupa nasza zniosła nadzwyczaj tolerancyjnie, przywitały nas gromkie oklaski, wrzawa, chleb i sól oraz uśmiechy uczniów, rodziców i pracowników  naszej szkoły docelowej ”cudem świata” zwanej.

„Diwoswit”, to szkoła znana z artystycznych predyspozycji swych uczniów. Dominuje w niej tradycyjne malowanie palcami, metoda batiku, ceramika i garncarstwo.

 Podobnie, jak kilka lat temu w Belgii, tak i teraz kilkunastu Polaków zostało wrzuconych w nurt życia mieszkańców zupełnie nam nieznanej krainy. Przez kilka dni żyliśmy jak Ukraińcy. Jedliśmy „pampuszki”i barszcz, któremu nasz ukraińskim zwany- urodą i smakiem nie dorównuje, a także :

-         przeprowadziliśmy „dialog interkulturalny”,

-         uczestniczyliśmy w lekcjach,

-         tworzyliśmy,

-         zwiedziliśmy muzeum przyszkolne,

-         oklaskiwaliśmy naszych przyjaciół na specjalnie na naszą cześć przygotowanych koncertach,

-         rozkoszowaliśmy się widokiem Morza Azowskiego,

-          zbieraliśmy pamiątki,

-         spacerowaliśmy po Bierdańsku,

-         podziwialiśmy Dniepr w Zaporożu,

-  uczestniczyliśmy w spektaklu kozackim,

-         wypoczywaliśmy na łonie natury, delektując się widokami i zupą rybną,

-         dziwiliśmy się wspaniałemu Aqua Parkowi,

-         polubiliśmy się.

  

 

 

A.Z.Z.