poniedziałek, maj 21, 2018

DJ-ImageSlider

  • sl1.jpg
  • slajd2.jpg
  • slajd3.JPG
  • slajd4.JPG
  • slajd5.JPG
  • slajd6a.JPG

„Świat jest teatrem”

Grupa teatralna pod opieką pani Agnieszki Agapow  po kilku miesiącach pracy pokazała na  zakończeniu  roku szkolnego  przedstawienie zrobione na teatr cieni pt. „Mój przyjaciel Hachico”. 

Swój scenariusz mali twórcy oparli na filmie opowiadającym prawdziwą historię Hachikō, psa rasy Akita, znalezionego na stacji kolejowej przez profesora muzyki Parkera Wilsona (w rzeczywistości był to Japończyk o imieniu Ueno Hidesaburō). Hachico bardzo szybko przywiązał się do swego pana. Codziennie odprowadzał go na stację i czekał na powrót. Pewnego dnia pan nie wrócił z pracy, zmarł podczas wykładów na uniwersytecie. Hachikō czekał na stacji przez następne 10 lat na jego powrót.

Aktorzy grający cieniem, jak sami przyznają, największą trudność mieli z pokazaniem emocji  w taki sposób, by były zrozumiałe dla odbiorcy. Wielkim wyzwaniem było też pokazanie psa, jego charakterystycznych spokojnych – jak przystało na rasę Akita - ruchów, wierności  i uporu.

Po brawach i pochwałach, jakie grupa otrzymała można stwierdzić, że twórcy wypracowali sposób na dotarcie do widza.

 

 

A.Z.Z.

„Świat jest teatrem”

Grupa teatralna pod opieką pani Agnieszki Agapow  po kilku miesiącach pracy pokazała na  zakończeniu  roku szkolnego  przedstawienie zrobione na teatr cieni pt. „Mój przyjaciel Hachico”.

Swój scenariusz mali twórcy oparli na filmie opowiadającym prawdziwą historię Hachikō, psa rasyAkita, znalezionego na stacji kolejowej przez profesora muzyki Parkera Wilsona (w rzeczywistości był to Japończyk o imieniu Ueno Hidesaburō). Hachico bardzo szybko przywiązał się do swego pana. Codziennie odprowadzał go na stację i czekał na powrót. Pewnego dnia pan nie wrócił z pracy, zmarł podczas wykładów na uniwersytecie. Hachikō czekał na stacji przez następne 10 lat na jego powrót.

Aktorzy grający cieniem, jak sami przyznają, największą trudność mieli z pokazaniem emocji  w taki sposób, by były zrozumiałe dla odbiorcy. Wielkim wyzwaniem było też pokazanie psa, jego charakterystycznych spokojnych – jak przystało na rasę Akita - ruchów, wierności  i uporu.

Po brawach i pochwałach, jakie grupa otrzymała można stwierdzić, że twórcy wypracowali sposób na dotarcie do widza.

A.Z.Z.